Przejdź do treści

Przegląd sportowy 24.07.2026

Na tej stronie

Czwartek, 24 lipca 2026 roku, przyniósł polskim kibicom ogrom emocji – od europejskich pucharów po mistrzostwa świata w kajakarstwie. Raków Częstochowa udanie rozpoczął kwalifikacje Ligi Konferencji, GKS Katowice wrócił do Europy po 23 latach, ale przegrał po kontrowersyjnym karnym, a Jakub Kamiński zaliczył nieudany debiut w Benfice. Do tego doszły wieści z Korony Kielce, niespodzianka w meczu potencjalnych rywali Górnika oraz srebrny medal Michała Pasiuta w slalomie kajakowym. Oto przegląd najważniejszych wydarzeń.

Trener Rakowa zabrał głos po zwycięstwie. Zwrócił uwagę na jedno

Raków Częstochowa pokonał Vallettę FC 3:1 w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji, ale trener Dawid Kroczek nie był w pełni zadowolony. Po spotkaniu zwrócił uwagę na zbyt wolną grę swojej drużyny w pierwszej połowie. Jego podopieczni zdołali jednak przejąć kontrolę po przerwie i odnieść zasłużone zwycięstwo. Valletta, zdobywca Pucharu Malty, postawiła trudne warunki, ale Raków pokazał charakter i skuteczność w ofensywie. Bramki dla częstochowian zdobyli m.in. Ivi López i Łukasz Zwoliński, co potwierdza siłę ofensywną zespołu. Rewanż na Malcie zapowiada się emocjonująco, ale Raków jest w dobrej pozycji przed drugim starciem. Dla klubu to ważny krok w kierunku fazy grupowej, która jest głównym celem w tym sezonie. Kroczek podkreślił, że kluczem do sukcesu będzie utrzymanie koncentracji przez pełne 90 minut. Kibice liczą, że zespół poprawi tempo gry od pierwszych minut, aby uniknąć nerwowości w rewanżu. Ewentualny awans do III rundy kwalifikacji przybliży Raków do wymarzonej fazy grupowej, co byłoby ogromnym sukcesem po ubiegłorocznym odpadnięciu w eliminacjach Ligi Europy.

Piąty letni transfer Korony Kielce stał się faktem. Oficjalnie

Korona Kielce kontynuuje przebudowę składu przed nowym sezonem Ekstraklasy. Klub oficjalnie potwierdził pozyskanie Morgana Fassbendera, 27-letniego skrzydłowego, który związał się z drużyną dwuletnim kontraktem z opcją przedłużenia o kolejny rok. Fassbender dołączył na zasadzie transferu definitywnego z niższej ligi szwajcarskiej, gdzie występował w FC Wil. To już piąte wzmocnienie kieleckiego klubu w letnim oknie transferowym. Wcześniej do zespołu dołączyli m.in. bramkarz Marcel Zapytowski i obrońca Adrian Purzycki. Korona stawia na doświadczonych zawodników, którzy mają pomóc w utrzymaniu się w Ekstraklasie po trudnym poprzednim sezonie. Fassbender ma za sobą grę w niższych ligach niemieckich i szwajcarskich, ale wierzy, że w Polsce udowodni swoją wartość. Dyrektor sportowy Korony, Paweł Golański, podkreślił, że Fassbender to zawodnik o dobrej technice i szybkości, który wniesie rywalizację na skrzydłach. Kibice liczą, że nowy nabytek będzie kluczowym ogniwem w ofensywie i pomoże Koronie uniknąć walki o utrzymanie. Transfer pokazuje, że klub poważnie podchodzi do wzmocnień, choć brakuje mu środków na głośne nazwiska.

Niespodzianka w meczu potencjalnych rywali Górnika. Bohater był tylko jeden

W czwartkowych meczach pucharowych uwagę przykuło zwycięstwo Ferencvarosu nad Twente. Węgierski zespół pokonał holenderskiego rywala 2:1, co może mieć znaczenie dla polskich drużyn – Górnik Zabrze, który jest potencjalnym rywalem w kolejnych rundach, musiał zanotować ten wynik. Bohaterem Ferencvarosu był Adama Traoré, który strzelił dwa gole i zapewnił swojej drużynie niespodziewane zwycięstwo. Twente, uznawane za faworyta, nie zdołało odwrócić losów meczu mimo dominacji w posiadaniu piłki. Dla Górnika to sygnał, że Ferencvaros jest groźnym przeciwnikiem, jeśli dojdzie do ich spotkania. Węgierski zespół słynie z agresywnego pressingu i szybkich kontrataków, co może sprawić problemy polskiej drużynie. Trener Górnika, Michał Gasparik, z pewnością analizuje ten mecz, aby przygotować odpowiednią taktykę. Rewanż w Holandii zapowiada się emocjonująco, a awans Ferencvarosu byłby sporą niespodzianką. Tymczasem inne polskie drużyny, jak Raków i GKS Katowice, również walczą o awans, co tworzy ciekawy kontekst dla całej rywalizacji pucharowej.

Nieudany debiut Kamińskiego w Benfice. „Orły” pokonane przez Sankt Gallen

Jakub Kamiński zadebiutował w barwach Benfiki Lizbona w meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Europy przeciwko Sankt Gallen. Portugalczycy przegrali 1:2, a polski skrzydłowy został zmieniony w 66. minucie, nie pozostawiając po sobie dobrego wrażenia. Benfica, faworyt dwumeczu, znalazła się w trudnej sytuacji po pierwszym spotkaniu. Kamiński, który latem dołączył do klubu z Wolfsburga za około 15 milionów euro, będzie potrzebował czasu na adaptację do nowego zespołu i ligi. Dla reprezentanta Polski to ważny moment w karierze – gra w jednym z największych klubów Europy wiąże się z ogromną presją. Kibice wierzą, że w rewanżu w Lizbonie pokaże swoje umiejętności i pomoże odrobić straty. Trener Benfiki, Roger Schmidt, po meczu przyznał, że zespół nie zagrał dobrze, ale wierzy w odwrócenie losów rywalizacji. Kamiński musi poprawić współpracę z kolegami i dostosować się do stylu gry portugalskiej drużyny. Rewanż za tydzień będzie kluczowy dla dalszych losów Benfiki w europejskich pucharach. Dla Kamińskiego to szansa na rehabilitację i udowodnienie swojej wartości.

Miłe złego początki! GieKSa skrzywdzona przez sędziego?

GKS Katowice po 23 latach wrócił do europejskich pucharów, ale pierwszy mecz drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji zakończył się porażką 1:2 z MSK Żylina. Katowiczanie prowadzili od 6. minuty po golu Arkadiusza Jędrycha, ale gospodarze wyrównali po rzucie karnym, który wzbudził spore kontrowersje – zdaniem gości był on podyktowany zbyt pochopnie za rzekomy faul w polu karnym. Żylina wykorzystała zamieszanie i strzeliła drugiego gola w drugiej połowie, kończąc mecz zwycięstwem. Mimo porażki GieKSa pokazała, że stać ją na walkę z wyżej notowanym rywalem. Trener Rafał Górak po meczu wyraził frustrację decyzją sędziego, ale podkreślił, że zespół walczył do końca. Rewanż 30 lipca w Katowicach będzie szansą na odwrócenie losów rywalizacji. Kibice mają nadzieję, że sędziowanie nie będzie już budzić wątpliwości, a zespół wykorzysta atut własnego boiska. GKS Katowice ma doświadczenie w pucharach z lat 90., ale obecny zespół jest młody i głodny sukcesów. Awans do III rundy byłby ogromnym osiągnięciem i prestiżem dla klubu z Górnego Śląska.

Polak z medalem! Świetny występ na mistrzostwach świata

Michał Pasiut wywalczył srebrny medal mistrzostw świata w slalomie kajakowym w konkurencji K1. To pierwszy polski medal w imprezie, która od poniedziałku odbywa się w Oklahoma City. W czwartek miejsca w czołowych dziesiątkach w finale zajęli także Klaudia Zwolińska i Dariusz Popiela, co potwierdza rosnącą siłę polskiego kajakarstwa górskiego. Pasiut, który wcześniej zdobywał medale mistrzostw Europy, tym razem pokazał doskonałą technikę i szybkość na trudnym torze. Złoto przypadło Francuzowi Borisowi Neveu, a brąz Brytyjczykowi Joe Clarke’owi. Dla polskiego sportu to ważny sukces, zwłaszcza w roku olimpijskim – Pasiut potwierdził, że jest w świetnej formie przed igrzyskami w Los Angeles w 2028 roku. Trener kadry, Andrzej Pasiut (brat zawodnika), podkreślił, że medal jest efektem ciężkiej pracy i dobrego przygotowania. Klaudia Zwolińska, która zajęła 5. miejsce w K1 kobiet, również pokazała wysoki poziom. Mistrzostwa trwają do niedzieli, a Polacy mają szansę na kolejne medale w konkurencjach drużynowych. Sukces w Oklahoma City to dowód, że polskie kajakarstwo górskie należy do światowej czołówki.

Źródła (1)

polsatsport.pl

Czytasz nas regularnie? Dodaj Bukmacher na Topie jako preferowane źródło w Google.

Czytaj dalej

Czytaj też

Więcej aktualności