Polska mistrzem Europy w siatkówce 2026! Bilet na LA 2028
Polska pokonała w sobotę Francję 3:1 (31:29, 25:19, 20:25, 25:16) w finale mistrzostw Europy siatkarzy 2026, rozegranym na Unipol Forum w Mediolanie (Assago). To drugi z rzędu tytuł mistrza Europy dla biało-czerwonych i trzeci w historii reprezentacji. Wygrana dała też Polsce bezpośrednią kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.
Przebieg finału: rewanż za Paryż
Finał w Mediolanie był rewanżem za finał igrzysk olimpijskich w Paryżu 2024, który wygrali Francuzi. Tym razem role się odwróciły. Pierwszy set był prawdziwym pojedynkiem nerwów: Francuzi mieli w nim aż cztery piłki setowe. Żadnej z nich nie wykorzystali, a set ostatecznie padł łupem biało-czerwonych 31:29.
Drugi set był już jednostronnym pokazem siły Polaków i zakończył się wynikiem 25:19. Francuzi odpowiedzieli w trzeciej partii, którą wygrali 25:20, wracając do meczu. W czwartym secie reprezentacja Nikoli Grbicia nie dała się jednak zaskoczyć i zamknęła spotkanie wynikiem 25:16, przypieczętowując złoty medal.
Droga do finału
Polska rozpoczęła turniej w grupie B, rozgrywanej w Sofii. Rywalami byli Portugalia, Izrael, Macedonia Północna, Ukraina i współgospodarz grupy, Bułgaria.
Biało-czerwoni wygrali cztery pierwsze mecze bez straty seta: z Portugalią 3:0 (25:12, 25:18, 25:20) 10 września, z Izraelem 3:0 (25:16, 25:17, 25:18) 12 września, z Macedonią Północną 3:0 (25:19, 25:16, 25:13) 13 września i z Ukrainą 3:0 (25:20, 25:13, 25:22) 15 września.
W ostatnim meczu grupy, 16 września, Polska przegrała z Bułgarią 2:3 (25:20, 29:31, 23:25, 25:19, 18:20). Mimo porażki zajęła w grupie B pierwsze miejsce, z bilansem czterech zwycięstw i jednej porażki.
W 1/8 finału, 19 września w Sofii, Polska pokonała Łotwę 3:0 (25:17, 25:16, 25:16). W ćwierćfinale, 22 września, także w Sofii, biało-czerwoni odprawili Niemców 3:0 (25:23, 25:17, 25:17). Strefa medalowa odbyła się już w Mediolanie: w półfinale, 25 września, Polska pokonała Słowenię 3:0 (25:23, 25:23, 25:18).
Końcówka pierwszego seta: dwie wideoweryfikacje
To właśnie końcówka pierwszego seta nadała ton całemu finałowi. Przy jednej z akcji sędziowie uznali, że atak Bartłomieja Lemańskiego poszedł w aut, co dawało Francuzom seta. Nikola Grbić natychmiast poprosił o wideoweryfikację. Powtórka pokazała, że tuż wcześniej francuski zawodnik dotknął siatki. Punkt został cofnięty i przyznany Polsce, a set toczył się dalej.
Kilka akcji później to Francuzi sprawdzali na wideopowtórce, czy siatki nie dotknął zawodnik reprezentacji Polski. Sędziowie utrzymali w mocy pierwotną decyzję na korzyść biało-czerwonych. Seta, po tej serii zwrotów akcji, zamknął atakiem Bartłomiej Bołądź.
Polacy, prowadząc 2:0, stracili jeszcze trzeciego seta, zanim w czwartym postawili sprawę jasno.
Bohaterowie meczu
Nagrodę MVP całego turnieju odebrał Wilfredo Leon, wybrany też do najlepszej „siódemki” jako najlepszy przyjmujący. W samym finale zdobył 13 punktów, w tym cztery asy serwisowe. Po meczu przyznał, że tytuł ma dla niego wyjątkową wartość: „To niesamowite uczucie. Jak się wygrywa cały sezon, jeszcze kończymy go tak jak dzisiaj… Fantastyczne” – mówił. Dodał, że drugi z rzędu tytuł waży więcej niż poprzedni: „Tak, to drugi z rzędu tytuł, ale tak jak powiedziałem wczoraj, ma większą wartość. To nie tylko mistrzostwo Europy, ale i kwalifikacja na Igrzyska”.
Leon w rozmowie z TVP Sport odsłonił też osobistą stronę turnieju. Przyznał, że grał mimo problemów zdrowotnych, i zadedykował medal żonie: „Kochanie, ten medal jest dla Ciebie. Widziałaś doskonale, w jakiej formie byłem, ile walczyłem”.
Najwięcej punktów dla Polski zdobył Bartłomiej Bołądź: 16 (15 z ataku i as serwisowy). Leon i Tomasz Fornal dołożyli po 13. Do najlepszej „siódemki” turnieju obok Leona trafili też Bartłomiej Lemański i Szymon Jakubiszak jako środkowi oraz Jakub Popiwczak jako libero. Skład uzupełnili rozgrywający Antoine Brizard i atakujący Théo Faure (obaj Francja) oraz przyjmujący Nooa Marttila (Finlandia). Po stronie Francji najwięcej punktów zdobył Mathis Henno, autor 20 punktów. W statystykach całego meczu Polacy przeważali w ataku (57 do 52), w blokach (9 do 8) i w asach serwisowych (8 do 6).
Skład reprezentacji Polski na ME 2026
Nikola Grbić powołał na turniej czternastu zawodników. Kapitanem był Aleksander Śliwka.
| Zawodnik | Pozycja |
|---|---|
| Jan Firlej | rozgrywający |
| Marcin Komenda | rozgrywający |
| Szymon Jakubiszak | środkowy |
| Bartłomiej Lemański | środkowy |
| Jakub Nowak | środkowy |
| Tomasz Fornal | przyjmujący |
| Wilfredo Leon | przyjmujący |
| Kamil Semeniuk | przyjmujący |
| Artur Szalpuk | przyjmujący |
| Aleksander Śliwka | przyjmujący |
| Bartłomiej Bołądź | atakujący |
| Kewin Sasak | atakujący |
| Jakub Popiwczak | libero |
| Maksymilian Granieczny | libero |
Klasyfikacja końcowa
Złoto dla Polski, srebro dla Francji. W meczu o brąz Finlandia pokonała Słowenię 3:0 (25:23, 25:20, 29:27) i zdobyła pierwszy medal mistrzostw Europy w swojej historii. Słowenia zajęła czwarte miejsce.
Co dalej: mundial w Polsce i spokojna droga do Los Angeles
Złoto z Mediolanu znaczy więcej niż sam tytuł. Wygrana w mistrzostwach Europy dała Polsce bezpośrednią przepustkę na igrzyska w Los Angeles 2028, więc kadra nie musi w kolejnych sezonach gonić punktów rankingowych ani grać turniejów kwalifikacyjnych. Dwa lata przed igrzyskami to rzadki komfort.
Najbliższy wielki cel jest już wyznaczony: mistrzostwa świata 2027, które Polska organizuje w dniach 10–26 września 2027 roku. Mecze zaplanowano w Gdańsku, Sopocie, Olsztynie, Łodzi i Katowicach, a fazę finałową w Krakowie. Zagrają 32 reprezentacje. Europejskie przepustki dało podium ME — Polska ma już miejsce jako gospodarz, więc awans uzyskały Francja, Finlandia i Słowenia. Tytułu bronią Włosi. Pełna stawka nie jest jeszcze znana: 15 ostatnich miejsc FIVB rozdzieli na podstawie swojego rankingu.
Nasza ocena: ten turniej pokazał, że drużyna Nikoli Grbicia nie wygrywa wyłącznie gwiazdami. W finale najwięcej punktów zdobył Bartłomiej Bołądź, a Leon, MVP całych mistrzostw, dołożył 13. Bez jednego lidera, za to z kilkoma zawodnikami zdolnymi przejąć mecz. Szeroka kadra i pewny bilet olimpijski pozwalają podporządkować cały sezon 2027 domowemu mundialowi. Najgroźniejsi rywale są znani: Francuzi, mistrzowie olimpijscy z Paryża, pokonani w Mediolanie, oraz Włosi broniący tytułu mistrzów świata.
Czytasz nas regularnie? Dodaj Bukmacher na Topie jako preferowane źródło w Google.
Czytaj dalej
Czytaj też
Więcej aktualności
- Jagiellonia – Ararat-Armenia (15.10.2026): typy bukmacherskie, Liga Europy
- Legia Warszawa – Wisła Kraków (11.10.2026): typy bukmacherskie, Ekstraklasa
- Bośnia i Hercegowina – Polska (05.10.2026): typy bukmacherskie, Liga Narodów UEFA
- Śląsk Wrocław – Lech Poznań (10.10.2026): typy bukmacherskie, Ekstraklasa

